Wobec braku rewizji kontraktów przyznawanych przez NFZ w wielu dziedzinach medycyny, znaczne obniżki wycen wybranych świadczeń spadły jak grom z nieba na sektor opieki medycznej. Zdaniem ekspertów zagrożone są przede wszystkim te podmioty, które założenia biznesowe opierały głównie na korzystaniu ze środków publicznych. Na początku lipca o konieczności zamknięcia lub zawieszenia działalności trzech placówek zdecydowała polsko-amerykańska sieć wyspecjalizowanych oddziałów kardiologii interwencyjnej, chirurgii naczyniowej i kardiochirurgii - American Heart of Poland.

- Nowe zasady kontraktowania doprowadzą do istotnego ograniczenia konkurencji w usługach medycznych, uniemożliwiając wejście na rynek nowych podmiotów - przekonuje Tatiana Piechota, partner w Upper Finance i prezes zarządu Upper Finance Med Consulting. - Jeszcze w ramach starych zasad NFZ przyznawał aż 6 punktów konkursowych za kontynuację działalności. Już wtedy nowe podmioty miały utrudnione zadanie, i to pomimo solidnego zaplecza finansowego. Teraz ta droga stała się jeszcze bardziej wyboista.

Z analiz Upper Finance wynika, że zmiany w otoczeniu prawnym i finansowym boleśnie dotkną większość funkcjonujących dziś w Polsce placówek medycznych. 
- Spodziewamy się fali problemów z wypłacalnością, a w skrajnych przypadkach także upadłości - ostrzega Tatiana Piechota. - Pewnym pocieszeniem jest fakt, że od maja 2015 roku przedsiębiorcy mogą ubiegać się o usankcjonowaną sądownie restrukturyzację. Ustawa przewiduje cztery narzędzia: postępowanie o zatwierdzenie układu, przyspieszone postępowanie układowe, postępowanie układowe oraz postępowanie sanacyjne.

 



Postępowanie o zatwierdzenie układu i przyspieszone postępowanie układowe to procedury najbardziej uproszczone, które mogą być stosowane, gdy suma wierzytelności spornych nie przekracza 15 procent wszystkich wierzytelności uprawnionych do głosowania nad układem. 

- W postępowaniu o zatwierdzenie układu dłużnik sam zbiera głosy wierzycieli popierających zawarcie układu, sąd zaś formalnie ocenia złożony wniosek o zatwierdzenie układu i treść układu. Przyspieszone postępowanie układowe może zamknąć się w terminie kilku miesięcy, zaś rola sądu opiera się na ocenie wniosku o otwarcie i przeprowadzeniu głosowania nad układem - mówi Krzysztof Czerkas, partner w Upper Finance i prezes zarządu Upper Finance Restructuring.

Z kolei w postępowaniu układowym układ musi obejmować wszystkich wierzycieli. 
- Warto je zastosować, gdy w spółce prowadzonych jest wiele postępowań sądowych i administracyjnych, a suma spornych wierzytelności przekracza 15 procent ich ogółu - przekonuje Krzysztof Czerkas.

Największym wyzwaniem dla wnioskodawcy jest postępowanie sanacyjne, ponieważ wymaga przedstawienia kompleksowego planu restrukturyzacyjnego jeszcze przed propozycjami układowymi.

 - Daje ono ochronę przed wszystkimi wierzycielami - nie tylko podlegającymi układowi. W zamian w większości przypadków procedura ta ma odbierać organom przedsiębiorcy możliwość sprawowania zarządu nad przedsiębiorstwem - wyjaśnia Krzysztof Czerkas.

W restrukturyzacji ratunku szukać mogą prywatne podmioty medyczne, będące przedsiębiorcami w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Ustawa nie obejmuje spółek skarbu państwa i jednostek samorządu terytorialnego, banków państwowych i hipotecznych, zakładów ubezpieczeń i reasekuracji czy funduszy inwestycyjnych. Nie podlegają jej również publiczne zakłady opieki zdrowotnej, choć żaden zapis ustawy nie pokazuje tego czarno na białym.

- Wedle obowiązującego prawa publicznych zakładów opieki zdrowotnej nie można traktować jako przedsiębiorców, a w konsekwencji nie mogą ogłosić upadłości ani wprowadzić postępowania restrukturyzacyjnego - tłumaczy Tatiana Piechota. Co więc stanie się z tymi ZOZ-ami, które w efekcie obowiązywania nowych zasad kontraktowania niechybnie popadną w kłopoty finansowe?

- Obecnie rysują się trzy  główne możliwości: muszą albo poczekać na kolejną ustawę oddłużeniową albo na pierwsze orzeczenie sądu, który potraktuje publiczny ośrodek medyczny jako przedsiębiorcę i zezwoli na przeprowadzenie restrukturyzacji zgodnie z ustawą Prawo restrukturyzacyjne z 2015 roku, otwierając furtkę dla kolejnych ZOZ-ów, co zachęci inne sądu do podobnego orzekania - ocenia Krzysztof Czerkas.

Eksperci są jednak zgodni, że najlepszym jednak wyjściem byłaby nowelizacja prawa restrukturyzacyjnego z 2015 roku i dopuszczenie publicznych ZOZ-ów do możliwości korzystania z postępowań restrukturyzacyjnych. Inaczej rynek usług medycznych może czekać niekontrolowane trzęsienie ziemi, na którym stracą przede wszystkim ciężko chorzy pacjenci.

Źródło: Upper Finance