Klinika wyłudziła od pacjentów prawie 800 tys. zł

Prywatna klinika z Katowic wyłudziła od swoich pacjentów prawie 800 tys. zł, uzależniając od wpłacanych przez nich darowizn przeprowadzenie refundowanych przez NFZ zabiegów. Oskarżonemu współwłaścicielowi kliniki może grozić do 10 lat więzienia.

articleImage: Klinika wyłudziła od pacjentów prawie 800 tys. zł fot. Thinkstock

Jak poinformował podkomisarz Jacek Pytel z katowickiej policji, śledztwo w tej sprawie miejscowi policjanci i prokuratorzy prowadzili od marca 2010 r. Wtedy pojawiły się pierwsze sygnały o wyłudzaniu pieniędzy przez niepubliczny zakład opieki zdrowotnej – wykonujący m.in. zabiegi wszczepiania soczewek w leczeniu zaćmy.
„Choć zabiegi te były w całości finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, pacjenci dowiadywali się, że aby zostały w ogóle przeprowadzone, powinni wpłacić tzw. darowiznę na rzecz tej kliniki. Pierwsze takie przypadki, które mamy udokumentowane, miały miejsce już w 2001 r.” – powiedział Pytel.
W toku postępowania śledczy dotarli do ponad 460 osób, które wpłaciły na konto kliniki kwoty od 1 tys. do 3 tys. zł – łącznie blisko 800 tys. zł. W zakończonym już śledztwie oskarżony został 60-letni współudziałowiec kliniki, któremu za oszustwo na dużą skalę może grozić do 10 lat więzienia.(PAP)
 

PAP 07.02.12 Skomentowano 2 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

  • bjn IP: 83.9.* 28-02-2012
    Potwierdzam, takie same praktyki stosuje klinika MEDIQ w Legionowie. Zabieg wiosna 2011 r. Kartka do kasy, umowa darowizny, brak pokwitowania o wpłacie (wpłaciłam 2000 zł). Jaką soczewkę otrzymałam - nie wiem i tego nie sprawdzę. Skala zjawiska przeogromna - proceder będzie kwitł nadal i nie widzę by odpowiednie organy chciałyby się tym zająć. W umowie " Darczyńca zobowiązuje Obdarowanego do przeznaczenia przedmiotu darowizny na działalnośćmedyczną (na rozwój oddziału okulistyki)" I wszystko jasne - klinika rozwija się wspaniale za moje i innych pacjentów pieniądze. NFZ jeszcze refunduje. Jednak czegoś tu nie rozumiem i mi bardzo śmierdzi.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Krzysztof Rosiński IP: 89.77.* 07-02-2012
    W grudniu 2010 roku zdiagnozowano u mnie zaćmę posterydową. W lutym ze względu na pogorszenie widzenia zostałem skierowany na zabieg usunięcia zaćmy. Po zrobieniu rozeznania, biorąc pod uwagę czas oczekiwania oraz opinię zdecydowałem się na Klinikę Medyczną IBIS Sp. z O.O. i Wspólnicy SP.K. z siedzibą w Warszawie przy ul. Kaczej 8. Ustaliłem telefonicznie termin badania kwalifikującego. Po zakwalifikowaniu zlecono wykonanie badań w większości płatnych w klinice i przez współpracujące z nimi placówki, jedynie na jedno badanie otrzymałem fakturę VAT. Na jedno z badań lekarz dokonujący kwalifikacji i przygotowania do zabiegu skierowała mnie na płatne badanie do siebie. Ustalono w konsultacji ze mną rodzaj soczewki. Pani doktor Gawrońska poinformowała mnie że NFZ refunduje tylko soczewkę starego typu w cenie 240zł. Zasugerowała że ze względu na mój wiek najlepsza będzie soczewka z filtrem za 1500zł za którą muszę zapłacić z własnej kieszeni. Termin zabiegu wyznaczono na 26-05-2011r. na godzinę 740. Po zgłoszeniu się zgłosiłem się do pielęgniarki która zapuściła mi jakieś krople, następnie zapytała jaką soczewkę wybrałem, odpowiedziałem że soczewkę z filtrem za 1500zł. Dostałem kartkę do kasy. Do kasy zjechałem windą, gdyż po zapuszczeniu kropli słabo widziałem. W kasie podałem kartkę i pieniądze, kasjerka przyjęła jednocześnie podając mi do podpisania jakiś dokument, przekonany że jest to faktura VAT złożyłem parafkę na co kasjerka poprosiła o podpis czytelny. Nie mogąc przeczytać podanego mi do podpisu dokumentu zapytałem co to jest. Pani oświadczyła że jest to umowa darowizny na kwotę 1500zł. Na moje stwierdzenia że niczego nie mam zamiaru podarować Pani stwierdziła że ww. firmie jest taka procedura za opłatę za soczewkę wystawia się umowę darowizny. Na moje żądanie pokwitowania w postaci faktury VAT oznajmiła że nie dostanę, a jeśli mi się nie podoba taka forma pokwitowania wpłaty mogę zrezygnować z zabiegu. W Umowie Darowizny,znajduje się miedzy innymi pkt. Mówiący że „darowiznę czynię świadomie i dobrowolnie” (umowę przeczytałem w domu po odzyskaniu widzenia). Mając do wyboru wykonanie zabiegu lub nie trudno mówić o odbrowolności. Na przygotowania do zabiegu wydałem około 1000zł, cóż miałem robić podpisałem jednocześnie zaznaczając że nie mam zamiaru pozostawić tej sprawy, gdyż jest to okradanie skarbu państwa a tym samym i mnie.
    Zabieg wykonano. Z wyniku zabiegu nie jestem zadowolony, ale to już mój problem, gdyż lekarze kliniki twierdzą że tak się zdarza.
    Z moich obserwacji wynika że w klinice wykonuje się dziennie około 20 tego typu zabiegów. Przyjmując że na każdym zabiegu następuje uszczuplenie należności podatkowych o 300zł to miesięcznie ( ceny soczewek od 600 do 5000zł) daje to kwotę powyżej 120000zł, zaś rocznie około 1,5 miliona złotych. Do kwoty tej należy również doliczyć nie zapłacony podatek przez dostawcę soczewek, który prawdopodobnie przekazuje je nie odpłatnie do „badań”.
    Jest to kwota dotycząca tylko jednego rodzaju zabiegu, klinika wykonuje różne zabiegi w tym kardiochirurgiczne. Sądzę że podobne praktyki dotyczą innych zabiegów i badań wykonywanych w tej klinice.
    Ministerstwo Zdrowia, NFZ, Ministerstwo Finansów narzekają na brak fundusz a w podległych im placówkach dzieją się takie ciekawe rzeczy. Podejrzewam że podobne praktyki stosowane są w innych Niepublicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej.
    Taki stan wiedzy jak opisany wyżej posiadałem na dzień 04-10-2011. Myślałem że przekręt dotyczy tylko nie odprowadzonego podatku VAT, myliłem się sprawa jest o wiele poważniejsza. Drążąc temat zadzwoniłem w dniu 25-10-2011 do NFZ, miła Pani poinformowała mnie że koszt całego zabiegu wraz z badaniami kwalifikacyjnymi koniecznymi do przeprowadzenia zabiegu oraz soczewką wskazaną jako najwłaściwszą dla pacjenta pokrywa NFZ.
    Na chwilę obecną mając podpisaną umowę darowizny i żadnych dowodów że opłaciłem badania jestem bez szans na odzyskanie, przynajmniej wymuszonej darowizny. Proszę zwrócić uwagę na numer darowizny wystawionej w maju który pokazuje jaka jest skala zjawiska. Reasumując, za zabieg i badania klinika pobrała należność dwa razy.
    Wiem że takie wyciąganie pieniędzy od nieświadomych pacjentów praktykowane jest również w innych klinikach min w Legionowie.
    Pomimo że zgłosiłem wszystkim zainteresowanym instytucjom kontrolnym, proceder kwitnie nadal.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź