Postępowanie z narkotycznymi lekami przeciwbólowymi

articleImage: Postępowanie z narkotycznymi lekami przeciwbólowymi fot. Thinkstock
Jakie jest właściwe postępowanie z narkotycznymi lekami przeciwbólowymi (morfina, durogesic) ze strony lekarza pracującego w NZOZ w przypadku niewykorzystania przez pacjenta leku z powodu zmiany leku lub śmierci pacjenta? Czy można niewykorzystany lek przekazać innemu pacjentowi? Jaką zachować procedurę? W jaki sposób lekarz ma być zaopatrzony w morfinę do użycia w nagłej potrzebie dla pacjenta?
Zasady gospodarki preparatami zawierającymi środki odurzające z grup typu "N" ustala zakład opieki zdrowotnej w oparciu o przepisy ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Obowiązkiem zakładu opieki zdrowotnej jest zapewnienie pacjentowi koniecznych środków farmaceutycznych. Sytuacja, w której pacjent bezpośrednio znajduje się w posiadaniu nadmiaru preparatów z grupy typu "N" jest niedopuszczalna.
Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485) dopuszcza w celach medycznych możliwość posiadania przez zakład opieki zdrowotnej nie posiadający apteki szpitalnej preparatów zawierających środki odurzające grup I-N, II-N i III-N lub substancji psychotropowe grup II-P, III-P i IV-P - art. 42 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Konieczne jest jednak uzyskanie przez zakład opieki zdrowotnej zgody na posiadanie tego typu preparatów. Udzielanie przedmiotowej zgody spoczywa w kompetencjach wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Szczegółowe regulacje w tej materii zawiera rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 stycznia 2003 r. (Dz. U. Nr 37, poz. 324), w sprawie preparatów zawierających środki odurzające lub substancje psychotropowe, które mogą być posiadane w celach medycznych, po uzyskaniu zgody wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego.

Zgodnie z rozporządzeniem, zapas tego typu preparatów, w przypadku zakładu opieki zdrowotnej niemającego apteki szpitalnej lub apteki zakładowej, nie może być mniejszy niż jedno najmniejsze opakowanie jednostkowe oraz nie może przekraczać średniego 14-dniowego zużycia - § 2 ust. 2 pkt 1, ust. 3 rozporządzenia.

Zaopatrzenie w preparaty typu "N" odbywa się w aptece ogólnodostępnej lub w hurtowni farmaceutycznej wyłącznie na podstawie zapotrzebowania, zawierającego następujące informacje:
1) imię i nazwisko lub nazwę i dokładny adres podmiotu;
2) określenie prowadzonej działalności;
3) numer, datę i wskazanie organu wydającego zgodę, o której mowa w § 2 ust. 1;
4) międzynarodową nazwę zalecaną i nazwę handlową, jeżeli taka istnieje, postać farmaceutyczną, dawkę oraz zamawianą ilość;
5) wskazanie osoby upoważnionej do odbioru;
6) datę sporządzenia zapotrzebowania oraz podpis i pieczątkę imienną osoby upoważnionej do reprezentowania podmiotu zamawiającego.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 stycznia 2003 r. określa ponadto zasady przechowywania oraz ewidencjonowania nabycia i rozchodu środków typu "N" w zakładzie opieki zdrowotnej.

Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 z późn. zm.), szpital zapewnia pacjentowi, obok świadczeń zdrowotnych, także środki farmaceutyczne i materiały medyczne. Po stronie pacjenta nie występuje więc obowiązek samodzielnego zapewnienia sobie leków.

Opisana w pytaniu sytuacja, w której pacjent znalazł się w posiadaniu nadmiaru preparatów narkotycznych nie powinna mieć miejsca w zakładzie opieki zdrowotnej. Nawet gdyby pochodziły one ze źródła poza zakładem opieki zdrowotnej np. zostały dostarczone przez rodzinę, to i tak odpowiedzialność za ich zastosowanie i dystrybucję spoczywa na zakładzie opieki zdrowotnej.
Marcin Mikos 27.07.07
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z:
Skomentowano 5 razy

Inne artykuły o zbliżonej tematyce

Nie znaleziono żadnych artykułów.
Zapisz się na bezpłatny Newsletter Prawa Ochrony Zdrowia
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

Postępowanie z narkotycznymi lekami przeciwbólowymi

  • Piotr Bukszyński IP: *.*.* 12-05-2006
    Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego kontrola nad dostępem do zawodu ma być przejawem sprawowania pieczy nad wykonywaniem tego zawodu?<br>

    Przecież jeśli osoba, która zdała słabo egzamin i słabo wykonuje zawód, działając tym samym na szkodę klientów:<br>
    a) szybko wypadnie z rynku (tak jak kiepski piekarz, glazurnik czy trener piłkarski))
    b) może zostać pociągnięta do odpowiedzialności dyscyplinarnej.<br>

    Dlaczego nie pozwolić ludziom samym decydować, czy chcą pójść do Camerona albo Sołtysińskiego czy też do Czesia Kowalskiego z Bródna, który też skończył prawo i nie ma tak błyskotliwego nazwiska (firmy) jak poprzednie kancelarie? Może Czesio da sobie radę w tej konkretnej sprawie, a klient zaoszczędzi te kilkaset złotych... No chyba, że chodzi o zachowanie psa ogrodnika ("sam nie zje..."), bo Polaka na kancelarie z Top10 raczej nie stać...

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Paweł Kapralski IP: *.*.* 02-05-2006
    Tak, zawody te należy jak najszybciej otworzyć i umożliwić na tym rynku wreszcie wolną konkurencję. Ostatnio spotkałem się na przykład z adwokatem, który nie wiedział że wyrok zasądzający alimenty jest natychmiast wykonywany (zgodnie z art. 333 kpc). A podobno korporacje są po to aby ich członkowie reprezentowali jak najwyzszy poziom!

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • Maciej Mars IP: *.*.* 28-04-2006
    Podejrzewam, że jakby rynek mógł zweryfikować jakość usług i ceny naszej kochanej palestry to połowa zaczęłaby głodem przymierać.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • ŁUKASZ DENYS IP: *.*.* 28-04-2006
    Łatwiej jest zostać doktorem nauk prawnych niż adwokatem,notariuszem czy radcą

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • ŁUKASZ DENYS IP: *.*.* 28-04-2006
    Nareszcie trzeba uwolnić dostęp do niektórych zawodów. Obecnie mamy niestety Polskę korporacyjną, czego efektem jest to, że ludzi nie stać na podstawową pomoc prawną, która zagwarantowana jest w konstytucji. Po co jest tyle wydziałów prawa które kończą znakomicie wyedukowani prawnicy? Absurdem jest to, że łatwiej dziś zostać doktorem nauk prwanych niż prawnikiem. Bez powszechności dostępu do adwokatów, notariuszy i radców prawnych nie można zbudować prawego państwa.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź

Aktualności - Zdrowie

Tego samego autora