NFZ twierdzi, że karze lekarzy za notoryczne zaniedbania.  Natomiast lekarz uważają, że to masowa akcja, mająca na celu „poprawienie” budżetu Funduszu. Wśród ukaranych są specjaliści wszystkich branży: chemioterapeuci, ginekolodzy, okuliści, alergolodzy i lekarze chorób płuc. Do zapłacenia mają od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Czytaj: Wielkopolska: 3 tysiące złotych kary za nieudzielenie pomocy umierającemu >>>

Uzasadnieniem kar jest spóźnianie się właścicieli placówek z poinformowaniem NFZ o kolejkach pacjentów oczekujących na wizytę. Zgodnie z umową taką informację mają obowiązek przekazać do 10 dnia każdego miesiąca.

Cały artykuł www.gazeta.pl