Serwisy Wolters Kluwer
Nasze strony:
Ochrona zdrowia Szybki dostęp do informacji prawnej

Zdrowie

SA: szpital nie odpowiada za wszelkie komplikacje zdrowotne u pacjenta

Pacjentka kilka godzin po zabiegu w szpitalu musiała zostać operowana. Sąd Apelacyjny w Katowicach orzekł, że szpital nie odpowiada jednak za błąd medyczny, skoro zabieg był wykonany prawidłowo. Problematykę orzekania w sprawach o błąd lekarski wyjaśnia adwokat Joanna Lazer. 

Powódka pozwała lekarza oraz szpital o zadośćuczynienie z tytułu krzywdy, jaką doznała w wyniku badania przy użyciu kolonoskopu. W jej ocenie, doszło do błędu w sztuce lekarskiej -perforacji jelita. 
Pozwana lekarka wniosła o oddalenie powództwa. Wskazała, że wykonywała u powódki zabieg, ale przerwała badanie z uwagi na niemożność dalszego jego wykonywania. Podniosła też, że pozew nie powinien być wytoczony przeciwko niej, gdyż ona jest zatrudniona w pozwanym szpitalu na podstawie umowy o pracę. Pozwany szpital również domagał się oddalenia powództwa. Zakwestionował wystąpienie błędu medycznego przy zabiegu. Zwrócił uwagę, że pacjentka wyraziła zgodę na badanie. Była informowana o możliwych powikłaniach. Szpital zaznaczył, że badanie zostało przerwane, zaś zabieg był wykonywany z należytą starannością. 
Ostatecznie powódka podtrzymała jedynie żądanie pozwu przeciwko szpitalowi. 

  LEX Ochrona Zdrowia Więcej informacji i narzędzi znajdziesz w programie LEX Ochrona Zdrowia Bądź na bieżąco ze zmianami prawnymi i korzystaj z aktualnych materiałów Sprawdź 

Powikłania w dzień badania
Sądy zgodnie ustaliły, że powódka od wielu miesięcy skarżyła się na bóle brzucha. Lekarz skierował ją na badanie, aby ocenić stan jelit pacjentki. Powódka została poinformowana o sposobie przygotowania się do tego badania i możliwych komplikacjach, m.in. perforacji jelita. Przed zabiegiem czuła się bardzo dobrze. Zabieg został jednak przerwany, gdyż lekarz nie był z przyczyn obiektywnych w stanie go kontynuować. W czasie badania do organizmu pacjentki wprowadzono powietrze, co pozwoliło na obrazowanie jelit. Czynność ta mogła wiązać się z bólem. Po skończeniu badania, pielęgniarka zaproponowała pacjentce, by odpoczęła w innym pomieszczeniu i pozostała tam pod obserwacją. Pacjentka nie skorzystała jednak z tej możliwości. Oczekiwała na wyniki badania w poczekalni. W tym czasie powódka w toalecie zauważyła ślady krwi, ale nie zgłosiła tej okoliczności personelowi medycznemu. Powódka następnie udała się do domu. Gdy tam spożyła posiłek, wystąpił u niej ból brzucha. Po kilku godzinach zgłosiła się do szpitala. Tam została operowana. Podczas operacji, u powódki zaobserwowano zmianę w jelicie, która nie nosiła cech świeżej perforacji. Po kilku miesiącach powódkę operowano ponownie. 
Z opinii biegłego lekarza wynikało, że przyczyną perforacji jelita były zmiany martwicze. Przedziurawienie jelita miało charakter nieurazowy. W jelicie powódki od dłuższego czasu musiały bowiem występować zmiany chorobowe. W trakcie zabiegu, przy użyciu kolonoskopu, konieczne jest podanie powietrza, by móc wizualizować stan jelita. Taka nieznaczna ilość powietrza spowodowała rozklejenie się martwiczo zmienionej tkanki w organizmie pacjentki. Perforacja jelita nie powstała więc na skutek mechanicznego uszkodzenia jelita przy wykonywaniu zabiegu. Sądy uznały wydaną opinię za dowód miarodajny i nie wyraziły zgody na dopuszczenie opinii uzupełniającej. 
Przegrana powódki
Sądy obu instancji zgodnie uznały żądanie pozwu za niezasadne. Przyjęły, że powódka nie udowodniła odpowiedzialności szpitala. Było to związane z tym, że zabieg został wykonany zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. U powódki po zabiegu w szpitalu doszło do perforacji jelita. Przyczyną uszkodzenia nie było jednak działanie lekarza. Perforacja związana była bowiem z długotrwałym procesem chorobowym w organizmie powódki. Co znamienne, lekarz podejrzewał u powódki problemy zdrowotne, stąd została ona skierowana na badanie. Perforacja była natomiast zainicjowana wprowadzeniem do jej organizmu powietrza. Wprowadzenie powietrza jest przy tym niezbędne przy wykonywaniu badania. Ta czynność nie mogła jednak spowodować, że szpital odpowiada za powstałe powikłanie. Jednym z możliwych powikłań po użyciu kolonoskopu jest perforacja jelita. Powódka była o tym informowana. Sądy wykluczyły zaś istnienie związku przyczynowego między perforacją jelita a działaniem (lub zaniechaniem) personelu medycznego szpitala. Tego rodzaju skutek nie był bowiem normalnym następstwem takiego zabiegu. Na podstawie opinii biegłego ustalono bowiem, że mimo kilkugodzinnej zbieżności czasowej między badaniem a koniecznością operacji, nie było związku przyczynowego. Nie doszło więc do błędu w sztuce lekarskiej. 
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23.02.2018 r.,I ACa 607/17, LEX nr 2460042.
Komentarz adwokata Joanny Lazer
Bez znajomości akt sprawy, trudno jest ocenić, czy wydany w tej sprawie wyrok jest słuszny. Jednak jedno jest pewne. Powódka – pacjentka, na pewno nie jest z niego zadowolona. Przegrała proces w obu instancjach. Można natomiast postawić pytanie, czy wyrok w sprawie o błąd lekarski wydaje sąd, czy powołani w sprawie biegli? Formalnie oczywiście wydaje go sąd, ale bez biegłych się nie obejdzie. W przypadku spraw tego rodzaju, biegłymi są oczywiście lekarze określonych specjalizacji. Dowód z opinii biegłych jest bowiem zwykle kluczowym dowodem w procesach o błąd lekarski. Niestety, aktualnie realia są takie, że sporządzenie opinii przez biegłych jest długotrwałe. Na przykład, w sprawach o błąd okołoporodowy, których prowadzimy najwięcej, na opinię specjalisty czeka się nawet rok.

Ta sprawa uświadamia też, jak ważny w sprawach błędów medycznych jest etap przedsądowy. Ten etap powinien obejmować dokładną, wszechstronną analizę sprawy, w tym oczywiście dokumentacji medycznej. W naszej kancelarii decyzję o skierowaniu sprawy do sądu poprzedza bardzo wnikliwa analiza prawno-medyczna wszystkich dowodów, którymi pacjent dysponuje. Przeprowadza się ją po to, aby pacjent-klient mógł podjąć świadomą decyzję, czy chce skierować sprawę do sądu. Nie każda bowiem sprawa jest na tyle "silna" dowodowo, że nadaje się na pozew. Czasem ryzyko przegranej jest zbyt duże. Dzieje się tak, gdy brakuje dokumentacji medycznej, która mogłaby potwierdzić racje pacjenta. Trzeba pamiętać, że biegli sądowi wydają swoje opinie, bazując właśnie w głównej mierze na dokumentacji medycznej. Kiedy opinia biegłych jest niekorzystna dla pacjenta, wtedy jego pełnomocnik powinien z nią walczyć i złożyć zastrzeżenia, aby ją skutecznie zakwestionować. Jeśli mu się nie uda, wówczas sąd bazuje na takiej opinii, jaką ma w aktach, a nie ma obowiązku powoływania innego zespołu biegłych do sporządzenia drugiej opinii.

Jak widać w omawianej sprawie, sąd wielokrotnie w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia powoływał się wprost na treść opinii biegłych. Nie może to dziwić, ponieważ sędzia to prawnik, a nie lekarz. Tymczasem w sprawie pojawił się problem błędu w leczeniu. Wracając zatem do pytania zadanego na początku: kto w takim razie wydaje wyrok w sprawie o błąd medyczny - sąd czy biegli, odpowiedź nasuwa się sama - wskazuje Joanna Lazer, adwokat z kancelarii „Lazer & Hudziak Adwokaci i Radcowie Prawni”, Przewodnicząca Sekcji Prawa Medycznego i Farmaceutycznego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.

 

lista dokumentów
 

Produkty polecane

Leksykon prawa medycznego

W publikacji w sposób encyklopedyczny wyjaśniono najważniejsze pojęcia z zakresu prawa medycznego i...
Cena: 149.00
Promocja: 134.10 zł

Świadczenia szpitalne w powiązaniu z procesami zaopatrzenia medycznego i niemedycznego

Celem książki jest pokazanie uwarunkowań świadczeń szpitalnych w powiązaniu z procesami...
Cena: 49.00
Promocja: 44.10 zł

Odpowiedzialność karna lekarza w związku z wykonywaniem czynności medycznych

Książka stanowi gruntowne omówienie problematyki prawno-medycznej dotyczącej odpowiedzialności...
Cena: 83.00
Promocja: 74.70 zł

Więcej na temat

Błędy medyczne: 60 procent śledztw umorzonych bezpodstawnie

18-04-2014
Prokuratorzy bezpodstawnie umarzają aż 60 procent śledztw w sprawie błędów medycznych. Tak wynika ze sprawozdania prokuratora generalnego za 2013 rok. Zbadane zostały losowo postępowania przygotowawcze.

 

 

Czytaj kolejny
artykuł

SN: lekarz nie może zalecać mężowi pacjentki, by się od niej wyprowadził